filip springer
RSS     STRONA GŁÓWNA BLOGA      STRONA GŁÓWNA
Blog Filipa Springera

Jelenia Góra -> Wrocław

strzegom

Strzegom -16.08.2010

Na stacjach nikt nie udaje

gdynia001

Gdynia 13.08.2010

” Ilekroć przyjeżdżam na tę swoja stację w piątkowy albo sobotni wieczór, nie mogę pozbyć się wrażenia, że oglądam emigrantów. Ci młodzi ludzie wyglądają tak, jakby naprawdę nie mieli dokąd pójść. Spotykają się w tym dość paskudnym, zimnym, nieprzytulnym i obcym miejscu, które samo w sobie jest symbolem obcości i wyobcowania. Nikt przecież nie chce zostawać na stacji benzynowej dłużej niż to konieczne. Nikt, kto nie musi. Stacja benzynowa to skondensowana bezdomność. Dlatego wyglądają na emigrantów we własnym kraju. Zbierają się w tym zimnym miejscu by pokazywać sobie nawzajem swoje samochody sprowadzone z Niemiec. Niewykluczone, że ich ojczyzną jest Volkswagen Golf III”

Andrzej Stasiuk “Fado”

Ideał sięgnął bruku

ideal

Jamnik przy Wschodnim

jamnik001

Wieczorem w Warszawie skończył się świat

deszcz001

Mieszkamy na “trzecim”. Jest szansa, że do nas woda nie dojdzie. Dookoła potop.

deszcz002

deszcz003

deszcz004

Nowe osiedla są takie ładne

nowe-osiedla1Pojechałem dziś na Przyczółek Grochowski sfotografować Pekin. Obok stoją nowe osiedla wybudowane przez deweloperów. Mam wrażenie, że Ci, którzy mieszkają w Pekinie mają lepiej. Ale może mi się tylko wydaje.

pg005

Jestem tu tylko na chwilę

wrosun Gdy PKP zacznie jeździć punktualnie świat pęknie na pół, a z powstałej w ten sposób szczeliny wypłynie czarna maź i pochłonie cały świat. Dlatego nie jeździ. Wczoraj również - dlatego zamiast przesiąść się kulturalnie z jednego pociągu do drugiego utknąłem na chwilę we Wrocławiu, wypiłem colę, zrobiłem jedno zdjęcie i pojechałem dalej. Po drodze poznałem dziecko, któremu okrutni rodzice dali na imię Aurora.

Leszczyńska od Leszna w Warszawie od Warsa i Sawy

leszczyn000

leszczyn001

Superjednostka jest super

superjednostka001

Białołęka zamiast Białegostoku

Trasą ze Śląska do Warszawy mógłbym jeździć bez przerwy. Mam ambicję zaliczyć po drodze wszystkie stacje benzynowe i zajazdy. Są niemożliwe.

zubr1

Niemożliwe są też upały więc jedynym rozwiązaniem jest znaleźć klimatyzator i pod nim usiąść albo ewentualnie go ukraść. Tylko wtedy trzeba by z nim iść. Tracę cierpliwość do tego klimatu mniej więcej 5 minut po odejściu od klimatyzatora.

Jadąc tu wczoraj mijaliśmy wielki billboard, na którym ktoś ręcznie napisał ” Sprzedam gilotynę”. Brakowało podpisu Ludwika XIV albo ktoś równie przyjemnego.

poprzednie wpisynastepne wpisy

© Filip Springer 2008      design MW